"Chcesz związku czy przygody?"

Pytanie od czytelnika (odpowiedź poniżej):

Tupak, co wg Ciebie można powiedzieć dziewczynie która pyta się - "A Ty chcesz związku czy przygody?".

W przypadku kiedy jest to nowo poznana osoba to napisanie "czystej" prawdy w moim przypadku równałoby się - "Szukam przygody ale nie wykluczam związku". Czasami poprzez takie coś dziewczyna boi się, że zostanie wykorzystana i porzucona, innym razem jest z tego faktu zadowolona, zależne od typu kobiety, ale w większości to kobiety chcą czegoś pozornie stałego, czyli związku.

W takiej sytuacji czy powinienem dziewczynie w ten sposób odpowiadać? Nie ukrywając zależy mi na seksie ponieważ np. podoba mi się ona, a na związek nie ma co liczyć póki się bardziej nie poznamy... W wielu przypadkach jak powie się od razu prawdę to dziewczyna się zamyka i nie chce dalej kontynuować znajomości. Jak wg Ciebie powinno się najlepiej przekazać dziewczynie to, że jestem istotą seksualną oraz jednocześnie to, że nie mam "gdzieś" jej uczuć? Tak, żeby jednocześnie nie stawiać swoich potrzeb w cieniu, bo takie coś prędzej czy później źle się kończy, nie tak jak byśmy tego chcieli.

Wiele kobiet niestety takich facetów którzy chcą seksu postrzegają jako "on niech szuka sobie łatwych, ja taka nie jestem", kobiety w ten sposób oszukują same siebie bo one też chcą tego samego co facet. Różnica polega tylko na przekazie. Faceci chcą tu i teraz, kobiety chcą przede wszystkim dobrze się z tym czuć.

=====================================

Pamiętaj, że uwodzenie to nie wojna płci, obydwie strony grają w tej samej drużynie. Zmierzamy do tego samego, tylko z 2 różnych stron.

Odpowiedź częściowo zawarłeś już w pytaniu. Bo najbardziej istotne jest spójne przekazanie, że w tym momencie Twojego życia "Szukasz przygody ale nie wykluczasz związku".
Wiele osób demonizuje też stwierdzenie, że "dziewczyna boi się, że zostanie wykorzystana i porzucona". Bo co to znaczy "wykorzystana"? Zakładając że mężczyzna jej nie nakłamał, nie naobiecywał złotych gór, tylko wspólna chemia zaprowadziła ich do łóżka, gdzie tu miejsce na wykorzystywanie kogokolwiek? Czy ona nie ma przyjemności z seksu, nie będzie się czuła piękna i pożądana? Dziewczę ma przecież dowód osobisty i mózg - dwie kwalifikacje do zdrowego rozsądku.
Owszem, ból się pojawić może, kiedy po wszystkim będzie głodna większej adoracji i komplementów od faceta, który był świadom, że to tylko przygoda i próbuje na nim to wymusić poczuciem winy.
Genialnie opisuje to fraszka "Na smętną", Jana Andrzeja Morsztyna

Śmiejesz się, gdy cię heblują na ławie,
A potem płaczesz, kiedy już po sprawie.
Skądżeć to? Czyć żal, że cię obłapiano?
Czy że tylko raz i że poprzestano?

Czasem też kiedy minuty mijają od spojrzenia w oczy do zrywania ciuchów, po wszystkim kobieta nie chce widzieć w lustrze tej "łatwej", więc jak to najlepiej usprawiedliwić? Zarzucić mu że ją "wykorzystał". Panowie, patrzmy na rzeczywistość. Jeden z moich ulubionych cytatów z filmów mówi "Łóżko nie motor, nikt nie zginie."
Rzeczywistość i zdrowy rozsądek podpowiadają, że aby zdecydować się na związek z kimś, trzeba tą osobę poznać w pełni, również od strony temperamentu seksualnego. Nie kupuje się kota w worku. Możesz poznawać kogoś przez pół roku i nie wiedzieć nic o zamiarach tej osoby, a wystarczy że wylądujesz z nią w łóżku, napięcie seksualne opadnie i w jednej chwili wiesz wszystko o jej intencjach. Do dziś pamiętam słowa pewnej ślicznotki po seksie - "Uff... No... Teraz dopiero mogę normalnie z Tobą pogadać..."

Mężczyzna powinien poznać w życiu wiele kobiet, żeby wybór partnerki był bardziej niż świadomy. Powinien eksperymentować z własną seksualnością, aby któregoś dnia móc obudzić się koło kobiety którą zatrzyma na dłużej. W artykule O zdradach i wyborach" pisałem o społeczności Aborygenów, w którym jest chyba jedno z najzdrowszych podejść do tego tematu.

Życie jest przewrotne. W moim życiu bywało tak, że jak się na sztywno nastawiłem na związek - skończyło się po tygodniowej przygodzie. Innym razem kiedy myślałem, że to będzie tylko przygoda - skończyło się na dwuletnim związku. Więc nie ma sensu się nastawiać od pierwszej chwili na jeden scenariusz.

Więc jak to jej przekazać w pełni spójnie?
Kobietom, które mają dylematy, na przykład w takich słowach:
"Skarbie, gdybym Ci teraz powiedział, że chcę związku, byłoby to kłamstwo... Bo Cię w pełni nie znam. A nie chcesz chyba, żebym Tobie kłamał... Podobasz mi się i kręcisz mnie. Nie mogę się powstrzymać, kiedy jesteś obok. Pozwól żeby samo działo się to, co ma się dziać. Jak będziemy cokolwiek wymuszać, wtedy na pewno się nie uda."
Zauważ, że nie jest to dawanie jej fałszywej nadziei. Nie ma tu obietnic, nie ma tu deklaracji. Grasz fair.

(Powyższy cytat nie jest do wykucia "na blachę", ma on jedynie zobrazować Ci przekaz, jak ma od Ciebie wyjść.)

Pamiętaj też o tym, że bardziej od tego CO powiesz, będzie się liczył JAK to powiesz. A efekt tego JAK to powiesz, będzie zależał od Twojej inner game. Każda zdrowa kobieta lubi seks, każda skrycie marzy o romantycznej przygodzie, która się niekoniecznie skończy związkiem. To co jest Twoim zadaniem, to sprawić, żeby się tej przygody nie bała, czyli:
- że nie wyjdzie na łatwą
- że się nie pochwalisz przed całym miastem, że z nią spałeś
- że ta sama aura która zaprowadziła was do łóżka, nie zmieni się po seksie
- że nie będzie potraktowana jak przedmiot.

Daj jej znać, że może przestać się bać tych rzeczy, a Twoje życie zapełni się kobietami, które będą się czuły przy Tobie i piękne i pożądane i będą Ciebie za to uwielbiały.

Odpowiedzi

Przydatność tego artykułu

Chciałem tylko napisać, że artykuł ten spadł mi jak z nieba :D I naprawdę bardzo mi się przydał :)

Misja Balls Revolution | Regulamin i polityka prywatności | Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Prawa autorskie do zamieszczonych tekstów - zastrzeżone. Kopiowanie możliwe tylko ze wskazaniem źródła.



© by Balls Revolution Project, <tupak@ballsrevolution.pl>

design by rdesign.pl