Jak to si臋 robi poza Polsk膮
Oto jestem. Wr贸ci艂em niedawno z Dubaju i chc臋 si臋 podzieli膰 z Tob膮 moimi wra偶eniami.
Sam Dubaj jest niesamowitym tyglem r贸偶nych narodowo艣ci, mentalno艣ci, styl贸w 偶ycia, wyzna艅 itp. W zesz艂ym roku to miasto-pa艅stwo liczy艂o sobie oko艂o 2 milion贸w ludzi. Z czego tylko oko艂o 20 procent stanowili lokalni Arabowie. Pozosta艂膮 cz臋艣膰 stanowili ekspaci, ludzie z ka偶dej mo偶liwej narodowo艣ci na 艣wiecie, kt贸rzy przyjechali tam po prostu zarabia膰 pieni膮dze.
Trudno m贸wi膰 o Dubaju, 偶e ma "lokaln膮 spo艂eczno艣膰 uwodzicieli". S膮 to ludzie z r贸偶nych kraj贸w, kt贸rzy przybyli tam do pracy, z ch臋ci przygody, albo s膮 na tyle m艂odzi 偶e przyjechali z rodzinami. Dam Ci pr贸bk臋 r贸偶norodno艣ci - by艂 Thomas, Szwajcar, pilot w Emirates Airlines, Wahab, Kuwejtczyk, 艣wie偶o po studiach, Khalid, Palesty艅czyk biznesmen, inny Khalid, Egipcjanin, rubaszny DJ w jednym z klub贸w, Ahmed, lokalny Arab z Emirat贸w, student na jednym z kalifornijskich uniwerk贸w, David, p贸艂 Japo艅czyk-p贸艂 Kanadyjczyk, bankier inwestycyjny, dalej by艂 Dirk, Amerykanin, specjalista HR w jednej z firm, no i na ko艅cu ja, Polak. Spo艂eczno艣膰 nazywa艂a si臋 roboczo Dubai Lair.
W polskiej spo艂eczno艣ci zaobserwowa艂em wiele cech kt贸re mi si臋 bardzo nie podoba艂y. Mia艂em czas 偶eby przyjrze膰 si臋 z dystansu, przemy艣le膰 i ubra膰 w struktur臋 moj膮 opini臋. S膮dz臋 偶e te cechy wynikaj膮 po cz臋艣ci z naszej polskiej mentalno艣ci, czyli zawistnej mentalno艣ci. Pomagamy innym ludziom mniej lub bardziej ch臋tnie, ale tylko do momentu w kt贸rych zaczynaj膮 si臋 zbli偶a膰 do naszego poziomu umiej臋tno艣ci. A je偶eli nie daj Stw贸rco kto艣 zaczyna nas prze艣ciga膰, to albo si臋 od niego odsuwamy, albo co gorsza sabotujemy jego wysi艂ki. Zbieramy si臋 w grupy kt贸re pocz膮tkowo si臋 rozwijaj膮, ale potem zaczynamy si臋 kisi膰 we w艂asnym sosie. Nie ma wiele otwarto艣ci na ludzi kt贸rzy mog膮 nas czego艣 nauczy膰, a jednocze艣nie s膮 spoza grupy.
Brzmi znajomo, prawda?
M贸g艂bym wypisa膰 d艂ug膮 litani臋 tych cech oraz wystosowa膰 odpowiedni膮 krytyk臋, ale lepsze b臋d膮 pozytywne przyk艂ady.
Kiedy wychodzi艂em z ch艂opakami z Dubai Lair do klubu, do centrum handlowego, na pla偶臋 czy na jeden z deptak贸w nad oceanem, buduj膮ca by艂a atmosfera wsp贸艂pracy. 呕adnej konkurencji, 偶adnego podpuszczania czy podkopywania czyjejkolwiek pozycji, 偶adnej dziecinady czy oceniania je偶eli kto艣 o ocen臋 nie poprosi艂. Ka偶dy czu艂 si臋 odpowiedzialny tylko i wy艂膮cznie za w艂asne podej艣cia i umiej臋tno艣ci, a pozostali s艂u偶yli pomoc膮 kiedy potrzebny by艂 feedback, b膮d藕 potrzebny by艂 wing. Nigdy nie widzia艂em "lo偶y szyderc贸w鈥, kt贸ra by mia艂a si臋 za ekspert贸w, i 偶膮da艂a "no to teraz poka偶 co potrafisz鈥. Nietrudno przewidzie膰, 偶e w takim klimacie motywacja do w艂asnego dzia艂ania i komfort w艂asnej nauki by艂 niepor贸wnanie wi臋kszy.
Entuzjazm by艂 samorodny, gdy偶 ka偶dy by艂 gotowy dzia艂a膰 niezale偶nie czy by艂 to zwyk艂y pub z palmami, hotelowe lobby, pasa偶, czy klub przed kt贸rymi sta艂y Ferrari, Hummery czy Lamborghini.
Pierwsze moje wyj艣cie podczas kt贸rego pozna艂em pierwszego ze spo艂eczno艣ci - Ahmeda, by艂o przy okazji wyj艣cia z grupk膮 Polak贸w do klubu, kr贸tko po moim przylocie do Dubaju. Z Polakami zapowiada艂o si臋 ciekawie, ale szybko na stoliku wyl膮dowa艂a flaszka w贸dki, potem kolejna, potem jeszcze jakie艣 drinki. I zacz臋艂o si臋 wyg艂upianie. Chwyci艂em za telefon, wykr臋ci艂em numer - "Ahmed, jestem w The Lodge, przyje偶d偶aj". I od momentu w kt贸rym si臋 pojawi艂 zacz臋艂a si臋 zabawa. Widzia艂em cz艂owieka pierwszy raz w 偶yciu, a od samego pocz膮tku z艂apali艣my synchronizacj臋, zupe艂nie jak gdyby艣my wingowali sobie przez niejedn膮 imprez臋.
Opowiedzia艂 mi najpierw jakie panuj膮 tam zasady, w jaki spos贸b traktowa膰 towarzystwo w klubie i jak prowadzi膰 tam gr臋. Pocz膮tek by艂 dobry, nawi膮za艂em wtedy kilka ciekawych znajomo艣ci.
Okaza艂o si臋 p贸藕niej, 偶e nie tylko Ahmed, ale ka偶dy ze spo艂eczno艣ci by艂 podobny - otwarty, weso艂y i pomocny.
Przypadek? Nie s膮dz臋. To by艂a zas艂uga nastawienia o kt贸rym pisa艂em wcze艣niej.

Thomas - wysoki i chudy, ujmowa艂 kobiety swoim ciep艂ym opieku艅czym podej艣ciem. Potrafi艂 te偶 bardzo konkretnie a jednocze艣nie bez nachalno艣ci emanowa膰 seksualn膮 energi膮. Pami臋tam jak w Barasti, pubie nad oceanem przy pla偶y, rozmawia艂 ze 艣liczn膮 Australijk膮. Kiedy po jakim艣 czasie wiesza艂a mu si臋 ju偶 na szyi, mow膮 cia艂a prezentowa艂a swoje wdzi臋ki, odsun膮艂 j膮 od siebie i spojrza艂 z g贸ry na d贸艂 -
- Masz pi臋kn膮 sukienk臋, naprawd臋 mi si臋 podoba...
- Naprawd臋?
- Tak, 艣licznie le偶y. Ale wiesz co - wiem jak mog艂aby si臋 uk艂ada膰 jeszcze seksowniej...
- Hm... Powiedz, chc臋 wiedzie膰!
- Le偶膮c na pod艂odze mojej sypialni.
Reszt臋 wieczoru sp臋dzili razem.
Wahab - niziutki i okr膮g艂y, potrafi艂 przegada膰 najbardziej sukowato nastawione kobiety, a potem je rozbawi膰 do 艂ez i ze swojej najwi臋kszej wady - kr膮g艂ego brzucha potrafi艂 uczyni膰 藕r贸d艂o zachwytu. Pami臋tam jak zacz膮艂 rozmow臋 z grup膮 Brytyjek. Pocz膮tkowo patrzy艂y si臋 na niego jak na dziwne zjawisko, oczami m贸wi膮c "czego ten ma艂y grubasek si臋 do nas przyczepi艂?". Nawet werbalnie go sp艂awia艂y, zw艂aszcza jedna - prowodyrka. Niesamowicie dynamicznie potrafi艂 przerzuca膰 uwag臋 pomi臋dzy nimi, coraz bardziej omijaj膮c prowodyrk臋, a偶 ta si臋 zacz臋艂a na niego z艂o艣ci膰. Wahab niewzruszony, u艣miecha艂 si臋 i zabawia艂 rozmow膮 reszt臋. Prowodyrka w ko艅cu wybuch艂a "Czego ty w艂a艣ciwie od nas chcesz?!鈥. Reszta dziewczyn spojrza艂a si臋 na ni膮 z wyrzutem i wsiad艂y na ni膮 karz膮c j膮 偶e jest wredna dla takiego fajnego faceta. Obserwowa艂em sytuacj臋 z dystansu. Powiedzia艂 do dziewczyn co艣, przez co wybuch艂y wszystkie 艣miechem, tarza艂y si臋 wr臋cz, jedna spad艂a z siedzenia, co doda艂o kolejn膮 salw臋 艣miechu. Po dalszych pi臋ciu minutach, Wahab siedzia艂 pomi臋dzy nimi, a dziewczyny m贸wi艂y mi臋dzy sob膮 - "S艂odki ten brzuszek. W ko艅cu ka偶dy ptaszek musi mie膰 daszek."
Khalid - dobrze zbudowany typ, chyba we wcze艣niejszym wcieleniu by艂 gangsterem, budzi艂 respekt i onie艣miela艂 samym spojrzeniem. To by艂a gra takich subtelno艣ci, 偶e nie jestem w stanie uj膮膰 tego s艂owami. Gdybym mia艂 to opowiedzie膰, opowie艣膰 by艂aby kr贸tka:
Wchodzi Khalid do klubu/pubu, staje przy barze, zamawia drinka. Spogl膮da przez pewien czas na towarzystwo wok贸艂, po czym odchodzi od baru, przysiada si臋 do jednej z kobiet i sp臋dza z ni膮 reszt臋 wieczoru.
I tyle.
Ca艂a tajemnica tkwi艂a w jego mindsecie. Prezentowa艂 si臋 jako facet kt贸ry ju偶 nic nie musi - ani si臋 prezentowa膰, ani nikomu nic udowadnia膰. Po prostu jest. I to by艂o magnetyczne.

David - najwi臋kszy m贸zgowiec w tym towarzystwie, po艣wi臋ci艂 sporo czasu na nauk臋 j臋zyka arabskiego, przez co wywo艂ywa艂 zdziwienie na twarzach Libanek, Iranek, czy Tunezyjek, zaczynaj膮c rozmow臋 w ich j臋zyku. Maj膮c tak mieszane korzenie, nie wygl膮da艂 przecie偶 na Araba. Z miejsca by艂 akceptowany i ch臋tnie go zapraszano na imprezy zamkni臋te, gdzie zabiera艂 te偶 nas. Najlepsz膮 z nich by艂 pokaz mody przy torze wy艣cig贸w konnych, podczas gonitwy. Wszyscy panowie w garniturach, ka偶da z pa艅 w wieczorowej sukni, z nakryciem g艂owy jak tradycja nakazuje. Pozna艂 tam stewardess臋 z Emirates Airlines. W艂a艣ciwie to ona pozna艂a jego. I tak zacz臋li si臋 spotyka膰.
I na ko艅cu Ahmed, lokalny Arab - rozbraja艂 kobiety swoim zaciekawieniem ich osob膮, kt贸re by艂o przede wszystkim ogromne i szczere, a jednocze艣nie podkre艣laj膮ce jego warto艣膰. Wypytywa艂 je o wszystko co go interesowa艂o, w my艣lach trawi膮c przez chwil臋 odpowiedzi, po czym zadawa艂 jeszcze wi臋cej pyta艅, ale tak zagadkowych, 偶e zmusza艂 kobiety do zastanowienia si臋 zanim odpowiedzia艂y. Zaczyna艂o si臋 od prostych pyta艅 "Sk膮d jestes? Co robisz w Dubaju?", potem rozwija艂 kolejne w膮tki. Zaciekawienie ros艂o. Potem oczywi艣cie kolejno艣膰 si臋 odwraca艂a i to kobiety chcia艂y si臋 czego艣 o nim dowiedzie膰. I znowu niespodzianka - odpowiedzi mia艂 lekkie i zagadkowe. Zapytany na przyk艂ad "No dobrze, ale sk膮d TY jeste艣?" odpowiada艂 "A pami臋tasz sk膮d pochodzi艂 Alladyn?". Cz臋sto te偶 mawia艂 "Wiesz co - tu jest g艂o艣no. Doko艅czmy t膮 rozmow臋 u mnie. Zabierz kole偶anki". I impreza ko艅czy艂a si臋 u niego.
Nastawienie ludzi jest tam otwarte, bo po pierwsze - nie ma 偶adnego chamstwa w klubach. Po drugie - jakakolwiek agresja jest karana surowo przez policj臋. Jest du偶y szacunek ludzi wzgl臋dem siebie, dzi臋ki temu kobiety mog膮 si臋 czu膰 bezpiecznie, nawet w obcym towarzystwie.
Ahmed przez pewien czas nie mia艂 z臋ba, g贸rnej jedynki, chyba kto艣 mu j膮 wybi艂. Czy mu to przeszkadza艂o dobrze si臋 ubra膰 i by膰 fajnie nastawionym? Nie s膮dz臋. Mo偶liwe 偶e straci艂 przez to kilka szans na rozmow臋. Nie przejmowa艂 si臋 tym, jedynk臋 w ko艅cu wstawi艂 i dalej wychodzi艂 z nami.

Ka偶dy z nich chodzi艂 pozytywnie nastawiony, u艣miechni臋ty, ka偶dy zdawa艂 sobie spraw臋 偶e si臋 r贸偶ni od reszty, ale zamiast udawa膰 kogo艣 kim nie s膮 i nigdy nie b臋d膮, ka偶dy podkre艣la艂 swoje mocne strony. I co ciekawe - ka偶dy z nich cieszy艂 si臋 towarzystwem pi臋knych i ciekawych kobiet.
Ka偶dy te偶 czerpa艂 z innych 藕r贸de艂 - jedni byli na szkoleniach u Mystery'ego, inni u BadBoy'a, jeszcze inni na RSD, albo uczyli si臋 sami z materia艂贸w pozyskanych z netu. By艂o kilku naturals贸w. Co ciekawe - 偶aden z nich nie zapozna艂 si臋 z podej艣ciem Zana Perrion, u kt贸rego si臋 szkoli艂em prawie 2 lata temu. Dlatego te偶 s艂uchali o nim z zaciekawieniem i obserwowali moje poczynania.
Co ciekawe - znane te偶 by艂y materia艂y Rossa Jeffriesa czyli Speed Seduction i prawie nikt z tego nie korzysta艂.
Warto te偶 podkre艣li膰 zdrowe podej艣cie do poznanych materia艂贸w. Traktowali je jako dodatek do w艂asnej osobowo艣ci, od pocz膮tku kiedy pierwszy raz si臋 z nimi spotkali, zamiast sta膰 si臋 spo艂ecznymi robotami, pod膮偶aj膮cymi za jednym wzorcem, kt贸rzy "alfowaliby鈥 sobie, czyli przeskakiwali by si臋 w tym kt贸ry jest wi臋kszym samcem alfa.

Po wsp贸lnym wyj艣ciu siadali艣my w jednej z kafejek i omawiali艣my to co si臋 wydarzy艂o. I zn贸w - 偶adnego przekrzykiwania si臋, chwalenia si臋, m贸wienia sobie "jacy to jeste艣my zajebi艣ci鈥, czyli tego co w medialnym 艣wiatku okre艣la si臋 mianem lizania si臋 po fiutach, 偶adnej pustej gadaniny niepopartej czynami, ani mentalnej masturbacji pod tytu艂em "znam wszystkie materia艂y, wiem prawie wszystko, tylko jako艣 jeszcze nie wcieli艂em tego w 偶ycie".
Zamiast tego, na spokojnie opowiadali艣my co si臋 wydarzy艂o, by艂y pro艣by o opini臋, zw艂aszcza je偶eli kt贸ry艣 z nas wingowa艂, albo mia艂 okazj臋 obserwowa膰 zdarzenie.
Mo偶na by艂o mie膰 wra偶enie, 偶e w tym 艣wiatku obowi膮zuj膮 tylko 3 zasady: 1. konkrety, 2. konkrety i na ko艅cu 3. konkrety.
To co r贸wnie偶 by艂o wsp贸lne to szacunek do kobiet, podkr臋cany przez fakt, 偶e kilku z nas pochodzi艂o z arabskiego 艣wiata, gdzie szacunek do kobiet jest niemal dogmatem. Mo偶e dlatego te偶 cz臋sto przewija艂y si臋 s艂owa "Pozna艂em ostatnio fajn膮 kobiet臋...".
Zatrzymam si臋 na chwil臋 w tym miejscu.
Ka偶dy z tej spo艂eczno艣ci patrzy艂 realnie na 艣wiat. Realnie wzgl臋dem tego kim jest, jakimi cechami dysponuje, co potrafi, oraz sk膮d pochodzi. W tym drzema艂a ogromna si艂a, oraz ogromne poczucie pewno艣ci siebie. Maj膮c wiedz臋 o swoich wadach i zaletach, nie musisz przecie偶 mie膰 poczucia ni偶szej warto艣ci, tylko jest poczucie swojej warto艣ci kt贸ra jest r贸偶na od tego co inni prezentuj膮.
R贸wnie偶 u tych kt贸rzy dopiero zacz臋li si臋 uczy膰.
T臋pione by艂o udawanie kogo艣 kim nie jeste艣. "Ucz si臋 i rozwijaj, miej 艣wiadomo艣膰 swoich mocnych stron oraz s艂abo艣ci, ale kogo chcesz oszuka膰? Skoro my to widzimy, to my艣lisz 偶e kobiety tego nie zobacz膮? Sobie wstyd przyniesiesz, a i nam zepsujesz zabaw臋". Albo "Chcesz manipulowa膰 kobietami? Jeste艣 debilem, manipulacja jest dla ludzi s艂abych".

By膰 mo偶e te偶 dlatego 偶aden z nich nie u偶ywa艂 wobec kobiet okre艣le艅 "suka鈥, "szmata鈥, "dziwka鈥 itp. bo dysponuj膮c realnie opart膮 pewno艣ci膮 siebie, nie trzeba by艂o poni偶a膰 kobiet, 偶eby si臋 samemu lepiej poczu膰.
Je偶eli mia艂bym sumarycznie okre艣li膰 to co sob膮 reprezentowali, to u偶y艂bym jednego s艂owa - dojrza艂o艣膰.
I kobiety to widzia艂y...
Zmontowa艂a si臋 z tego towarzystwa paczka dobrych znajomych kt贸rzy nie tylko doskonalili swoje umiej臋tno艣ci, ale rozmawiali og贸lnie o 偶yciu, rozwoju, poznawali si臋 wzajemnie ze swoimi gronami znajomych, przedstawiali swoje kole偶anki bez obaw 偶e stanie im si臋 co艣 z艂ego, albo organizowali wsp贸lne wypady.
Czy by艂y w tym gronie "czarne owce鈥? Owszem, jak w ka偶dym 艣rodowisku. Ale szybko by艂y weryfikowane i odpada艂y. Jeden ch艂opak z Omanu, nie potrafi艂 np. uszanowa膰 tego 偶e jak jeden z nas poznaje kobiet臋, to nie nale偶y si臋 wtr膮ca膰, albo umniejsza膰 czyjej艣 pozycji w oczach kobiety. Przesta艂 by膰 zapraszany.
Przeczyta艂em teraz to co napisa艂em powy偶ej i zda艂em sobie spraw臋 偶e brzmi to prawie nierzeczywi艣cie. Bo czy mo偶liwe jest zgromadzenie ludzi o takich cechach w jednym miejscu? Zwr贸膰 uwag臋, 偶e po艣r贸d tej 2-milionowej rzeszy z r贸偶nych kraj贸w, to by艂y jednostki, kt贸re si臋 jako艣 odnalaz艂y.
W Polsce by艂o podobnie. Z ca艂ej rzeszy os贸b kt贸re pozna艂em w kraju, wy艂oni艂o si臋 kilka jednostek kt贸re s膮 otwarte, pozytywnie nastawione, i chc膮 si臋 rozwija膰. I z nimi trzyma艂em kontakt b臋d膮c w Dubaju.
Wr贸膰 teraz na nasze podw贸rko.
Prawdopodobnie mia艂e艣 styczno艣膰 z ch艂opakami kt贸rzy istniej膮 w polskiej spo艂eczno艣ci. Mia艂e艣 okazj臋 zaobserwowa膰 wypowiedzi, zachowania. Mia艂e艣 te偶 okazj臋 zaobserwowa膰 jak si臋 w tym towarzystwie czujesz - czy si臋 rozwijasz, czy jest to sp贸jne z Twoim intuicyjnym poczuciem czy sprawy id膮 w po偶膮danym kierunku.
Wnioski pozostawiam Tobie, bo b臋dzie to indywidualna sprawa, natomiast chc臋 偶eby艣 te偶 realnie spojrza艂 na otoczenie - czy masz wok贸艂 siebie ludzi kt贸rym sam mo偶esz pom贸c i kt贸rzy mog膮 te偶 pom贸c Tobie, bez atmosfery najmniejszej zawi艣ci i na kt贸rych mo偶na polega膰. Je偶eli tak jest, to trzymam kciuki.
Mo偶e si臋 okaza膰 偶e ta weryfikacja niestety nie b臋dzie pozytywna. Wtedy bez sentyment贸w mo偶esz spojrze膰 dalej, za horyzont.
Je偶eli mia艂bym Ci co艣 doradzi膰 - szukaj os贸b kt贸re nie siedz膮 na forach internetowych pisz膮c setki post贸w, szukaj takich dla kt贸rych rozw贸j dobrych relacji z kobietami jest po艂膮czony z rozwojem osobowo艣ci, szukaniem nowych 偶yciowych wyzwa艅, a kto wie - mo偶e i z rozwojem duchowym. Wtedy sam zobaczysz - wzrost porozumienia z kobietami, nie m贸wi膮c o uwodzeniu, b臋dzie efektem ubocznym tego jak si臋 rozwiniesz jako m艂ody albo i ju偶 niem艂ody m臋偶czyzna.
Let the Balls be with you!
Tupak




odpowiedz
bardzo ciekawy artykul ktory tylko potwierdza moja teorie ze nalezy wyznaczac sobie co chwila nowe cele i byc wesolym otwartym i elastycznym czlowiekiem. szkoda tylko ze te kursy takie ciezkie pieniadze kosztuja, bo chetnie bym poznal takich ludzi jak ty. poki co moje zycie nabiera rumiencow od czytania na temat samorozwoju, chodze na silownie, ju-jitsu, zapisalem sie na kurs spadochronowy, poznaje co jakis czas nowe kobiety wiec ogolnie kreci sie. mam nadzieje ze moje zycie tak wlasnie bedzie wygladac jeszcze przez dlugie lata:)
pozdrawiam
Cz艂owieniu!! Nawet nie
Cz艂owieniu!! Nawet nie wiesz jak mi si臋 micha ucieszy艂a kiedy zobaczy艂em newslettera BL!!
Ju偶 kiedy艣 powiedzia艂em 偶e jest Tupak i jest reszta. I zn贸w widze 偶e si臋 nie myli艂em.
Zostajesz qw Polsce na sta艂e czy wracasz do Dubaju? Bo fakt faktem jeste艣 jedyn膮 osob膮 do kt贸rej chce i艣膰 na szkolenie
:)
Na razie zostaj臋 w Polsce.
Zapraszam na coaching ;)
T.
aloha
Siemasz Tupak. M贸wi si臋 偶e jak rzucisz bumerang a on nie wr贸ci to znaczy 偶e jeszcze nie jest na to pora ;)
Witaj w domku... po artukule wnioskuje 偶e wracasz do gry i to z nowymi doswiadczeniami. To bardzo dobrze, kursanci potrzebuj膮 mentora z szerokimi horyzontami, a nie takiego co sie ogranicza do w艂asnej kulturowosci.
ps. rozumiem 偶e nauczy艂es si臋 tam w Dubaju kilku nowych dowcip贸w, haha... kolejne do zestawu niezpomnianych kawa艂贸w Tupaka.
Bardzo dobry artyku艂.
Bardzo dobry artyku艂. Por贸wnanie polskiej spo艂eczno艣ci wypada blado.
Podpisze si臋 pod tym gdy偶 w POlsce cz臋sto spotykam zjawisko - No poka偶 jak to si臋 uwodzi w Opolu???Poka偶 co potrafisz?
To wku...a!!!Bo "roboty" traktuj膮 kobiety jak kr贸liki do艣wiadczalne:)
I zamiast dodawa膰 zabieraj膮 energi臋 i z nas i z kobiet ale zgodnie z prawem przyci膮gania odpadaj膮 z dobrego grona:)