Efekty - jest więcej kobiet czy nie?

Czytelniku, jak sądzisz - do czego by się przydały Tobie wszystkie umiejętności uwodzenia, jeżeli nie potrafiłbyś poznawać takich kobiet, jakie Ci się najbardziej podobają? Możesz mieć
głowę napakowaną mnóstwem teorii, lecz co z tego?

Zapytam odwrotnie - gdybyś miał swobodę spotykania i poznawania kobiet jakie Ciebie kręcą, w dużej ilości, to czy naprawdę potrzebowałbyś jakichkolwiek teorii uwodzenia?

Wiesz gdzie takie kobiety bywają?
Potrafisz błyskawicznie zareagować, zanim zniknie taka z pola widzenia?
Wiesz jak szybko nawiązać relację z taką kobietą, żeby potem chętnie się z Tobą spotkała?

... a teraz najważniejsze pytanie:
Wiesz w ogóle jakich kobiet dokładnie pragniesz?

To pytanie jest najważniejszym jakie omawiam z moimi kursantami.
Bez tego nie ma co nawet zaczynać przygody z uwodzeniem.
Bez tego mamy tendencję do zbyt długiego zastanawiania się "czy ona mi się podoba?", albo tendencję do wybrzydzania, albo do wewnętrznego niezdecydowania.

A czy wiesz jak to sobie racjonalizujesz najczęściej?
- "Mam za małą motywację."
- "Mam blokady, których nie mogę przeskoczyć."

Precyzyjnie ustalone cele, uświadomienie sobie - czego ja tak naprawdę chcę - to klucz do tego, aby Twoje życie zapełniło się kobietami jakich pragniesz.
Spójrz na rzeczywistość. Kobiety które mogą być dla Ciebie partnerkami, kochankami, etc. chodzą sobie dzisiaj po mieście w którym mieszkasz. One już tam są!!! Trzeba je tylko znaleźć i... poznać.
Przy dobrze ustalonych celach, nie ma czegoś takiego jak blokady czy brak motywacji.

Jeżeli jest coś czego pragniesz, a myśl o tym jak to osiągnąć nie towarzyszy Ci przez cały dzień od rana, jeżeli nie jest Ci szkoda wolnych godzin na komputer czy filmy, jeżeli zrażasz się "porażkami" zamiast wytrwale próbować od nowa...
... to znaczy że nie masz pojęcia o skutecznym ustalaniu celów w Twoim życiu.
Bardzo mi przykro, ktoś to musiał Tobie powiedzieć.

To właśnie ten etap jest jednym z najtrudniejszych. Bo przy nim trzeba odrzucić wszystko to, czym programują nas media, co słyszymy w szkole, podczas wychowania, co dostajemy od religii, etc. Trzeba stworzyć najpierw wewnętrzną pustkę, wymieść wszystko co przyszło z zewnątrz, a na sam koniec... trzeba zajrzeć do środka siebie. A tego wielu z was najbardziej się boi... Mało kto kiedykolwiek tam zaglądał...

Właśnie dlatego ten etap jest najważniejszy. Bo jak już dowiesz się - CZEGO TAK NAPRAWDĘ WEWNĘTRZNIE PRAGNIESZ, przejdziesz szok związany z tym jak INNE jest to od tego jak byłeś dotychczas programowany, a potem pogodzisz się z tym, że może się to nie spodobać rodzicom, niektórym znajomym, oraz że podążąjąc za tym będzie musiało się sporo rzeczy w Twoim życiu zmienić... a nade wszystko, będzie to Ciebie tak ważne, istotne, kręcące i podniecające zarazem...

... wtedy nic już Ciebie nie zatrzyma.

Mówię serio.
Nic już Ciebie nie zatrzyma.

Pomagam kursantom przez ten etap przejść. Pomoc jest tutaj niezbędna, gdyż zewnętrzna perspektywa i wsparcie jest rusztowaniem, dzięki któremu nowa emocjonalna konstrukcja się nie zawali. Bez tego twarde lądowanie w "starych śmieciach" może boleć.
Z drugiej strony - przechodząc przez ten etap pomyślnie, szybko się przyzwyczajamy do luksusu. Szybko kształtujemy nową rzeczywistość i przyciągamy do siebie wszystko to, czego pragniemy. Co jakiś czas dostaję od kursantów radosne informacje: "Tupak, ale zajebistą kobietę poznałem, jest cudowna." - dalej jest mowa o szczegółach randek, spędzonej nocy, etc. Pytam wtedy - "Zajrzyj do notatek ze szkolena, zobacz czy pasuje ona do wzorca kobiety który sam stworzyłeś." Odpowiedź jest zazwyczaj jedna "O kur*a... Faktycznie..."

Wśród tych uczestników, którzy się do tego przyłożyli, jest 100% skuteczność. ZAWSZE poznana kobieta pasuje do stworzonego wzorca wymarzonej kobiety.

Potem to już łatwizna. Lekkość, łatwość i radość przy poznawaniu kobiet jest po prostu piękna. Zaczyna się spełnianie swoich fantazji i marzeń. Jakiś czas temu rozmawiałem z kursantem, który miał przygodę w swoim biurze, z koleżanką z pracy. Śmiał się, bo dał się ponieść kompletnie, sprawdzili chyba wszystkie meble, a on myślał że było już po godzinach, że w sąsiednich pokojach już nikogo nie ma. Było ryzyko. Ale nic to. Jest ryzyko, jest zabawa.

Nieważne jakie masz zdanie o samym sobie w tym momencie. Nieważne czy nie wierzysz w siebie, czy masz niską samoocenę, ty też możesz wstąpić do tego elitarnego grona. Elitarnego, bo ludzie którzy wiedzą czego w życiu chcą, i wykształcili jaja żeby za tym podążać, nie oglądając się na przeszkody, to wciąż mniejszość.

Jedyne czego musisz od siebie wymagać, to zrobić pierwszy krok. A potem być konsekwentnym.

Pamiętaj - efekty już tam są, już na Ciebie czekają, na razie nie do końca rozpoznane, ze ścieżką, którą należy dopiero odkryć. A jednocześnie - nie będą na Ciebie tam czekały całą wieczność. Im dłużej zajmie Ci ich osiągnięcie, tym krócej będziesz się nimi cieszył.

A więc - szkoda czasu, zrób pierwszy krok już dzisiaj, zrób coś w kierunku Twoich celów w ciągu następnych 24 godzin. Zobaczysz jak się wtedy będziesz czuł i jak bardzo będziesz chciał te emocje utrzymać na zawsze.

Zapraszam
- Tupak

Odpowiedzi

Gdy na szkoleniu po raz

Gdy na szkoleniu po raz pierwszy wyznaczyłem jakie kobiety tak naprawdę chcę poznawać oraz co mogę im zaoferować ze swojej strony - całe moje relacje z kobietami zaczęły sie zmieniać.
Pamiętam jak Tupak mi wspominał podczas szkolenia, że dziewczyny, które mi się podobają będą pasować do tego opisu, dlatego gdy poznałem taką dziewczynę spojrzałem do skryptu i faktycznie - była dokładnie taka jak ją sobie opisałem. Później zaczałem się bawić i modyfikować ten opis tak by za kazdym razem uwzględniał to co mi się podobało oraz to co nie chcę żeby się powtórzyło - i za kazdym razem poznawałem dokładnie takie dziewczyny. Na poczatku byłem tym bardzo zdziwiony ale później po prostu to zaakceptowałem i zaczęła się zabawa :)

Często miałem też problem z motywacją i mimo, że dookoła było wiele fajnych dziewczyn to niechciało mi się podejść, porozmawiać, mimo, że wiem, że bym sobie poradził. Zupełnie inaczej było z dziewczynami które pasowały do opisu, tutaj wszystkie te problemy znikały. Zaskoczyła mnie też jedna rzecz - własnie ten typ dziewczyn reagował na mnie najlepiej. Wszyskto stawało się proste, ponieważ często wystarczyło spojrzenie lub chwila rozmowy i oboje wiedzieliśmy o co chodzi. Natomiast gdy spotykałem dziewczyny, które nie pasowały w całości do wcześniejszego opisu - pojawiały się schody, i miałem wrażenie, że na każdym etapie czuję jakiś opór.

Określenie jaki rodzaj kobiet mi się podoba sprawiło że całe "uwodzenie" stało się o wiele prostsze. Gdy wiedziałem kogo chcę poznawać to po prostu siedziałem i cieszyłem się wspołnie spędzanym czasem a jakiekolwiek techniki nie były potrzebne. A może inaczej - stosowałem je, ale dopiero później jak wracałem wspomnieniami do tego co się działo, uświadamialem sobie, że jakiekolwiek techniki zastosowałem. I za każdym razem gdy wracałem wspomnieniami to było na zasadzie "ale kurwa jak? wszystko działo się tak szybko i nagle..."

Ostatnio usłyszałem dobry tekst: "Jeżeli czujesz się źle z powodu nieosiągania swoich celów, to jest mi niezmiernie przykro. Sugerowałbym, zebyś zaczął osiągać swoje cele, to poczujesz się lepiej"
Trochę go zmienię. Jeśli nie osiągasz wyników takich jakie chcesz, to sugerowałbym określić jakie kobiety chcesz poznawać, to nareszcie zaczniesz to robić, i poczujesz się lepiej :)

Misja Balls Revolution | Regulamin i polityka prywatności | Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Prawa autorskie do zamieszczonych tekstów - zastrzeżone. Kopiowanie możliwe tylko ze wskazaniem źródła.



© by Balls Revolution Project, <tupak@ballsrevolution.pl>

design by rdesign.pl