Bezpośredni... dupek?
Spotkałem niedawno moją znajomą. Kobietę którą cenię za świadomość odnośnie relacji z facetami, mającą duży dystans do siebie. Tradycyjnie żaliła mi się jakie małe jaja obecnie faceci mają.
"Słuchaj, podoba mi się facet, patrzę się na niego, a ten ucieka wzrokiem w dół i na bok. Jak panienka, bez kitu."
albo
"Spotykam innego, a ten najpierw bierze mnie na kolację - to jeszcze było fajne, ja już podkręcona jestem, czekam co dalej. Potem proponuje spacer. No dobra, jeszcze ok. Po spacerze jeszcze chce odwiedzić jakieś miejsce. A mnie powoli cholera trafia, mogłoby się zacząć coś dziać. Początkowo myślałam że chce zbudować napięcie, a on się po prostu bał zrobić zdecydowany krok. No ile można..."
Kolejna opinia:
"Lubię jak się coś dzieje, lubię podążać za tym co facet wymyśli. Tak, uważam się za silną kobietę, ale jara mnie to jak facet umie mnie poprowadzić. Tylko znajdź takiego, większość się boi."
Ale raz na 100 zdarzają się rodzynki.
"A właśnie, jaki ubaw ostatnio miałam. Poznaję typa na imprezie, zaczął mnie bajerować. Gadkę miał niezłą, trzeba mu przyznać.Nawija mi makaron na uszy, ja się w duchu śmieję. W końcu pyta się mnie - ile masz lat?. Mówię mu że 26, żeby go nie zmyliło że studentką jestem. A on się łapie za głowę:
- 26? To po co ja ci tu ściemniam! Ty przecież już konkretna kobieta jesteś, na pewno wiesz czego chcesz i nie trzeba cię bajerować. Prześpisz się ze mną?"
Pytam się - "No i co...?"
"Wiesz, mam chłopaka, ale... numer wzięłam, na wszelki wypadek. Taki konkret gość rzadko się zdarza".
Od innej kumpeli usłyszałem taką historię
"Facet za którym się uganiałam, powiedział mi - nie pasujesz na moją dziewczynę. Możesz być moją kochanką."
Zapytałem - "No i co - nie zgodziłaś się?"
"Yyy... poproszę o inne pytanie..."
O Zanie Perrion mówi się, że z kobietami rozmawia indirectowo, że tylko ta dusza romantyka zdobywa kobiety. Tylko czy indirectowe może być coś takiego w jego wykonaniu:
Niesamowite, spójrz na siebie, jaki masz śliczny tyłek... Cudo. Wiesz co, powinniśmy się pobrać. Ale jest jedno ale - dzieci z tego nie będzie. A wiesz dlaczego...?
Bo cały czas się będę zajmował twoim tyłkiem..."
Ilekroć rozmawiam o tym z kobietami, pytam jak by zareagowały na bezpośrednią propozycję spędzenia nocy z facetem:
- każda ceniłaby bezpośredniość faceta i ABSOLUTNIE nie myślałaby źle o nim,
- część by się zgodziła, o ile facet umiałby poprowadzić ją z klasą i nie czułaby żadnej presji, miałaby wrażenie że zawsze może powiedzieć "nie".
- część by się nie zgodziła, tylko po to żeby sprawdzić czy facet jest miękką frytą czy może i tak weźmie co chce.
- część by się nie zgodziła, bo facet im nie podpasował.
- a te które się oburzają na takie propozycje, zwykle wyładowują własne frustracje niewiadomego pochodzenia.
Sama propozycja obiektywnie jest po prostu propozycją, na pewno nie ma na celu urażenia lub obrażenia. Obejrzyj jedną z pierwszych scen filmu Vicky Christina Barcelona, zobaczysz co konkretnie mam na mysli.
No właśnie...
Ciekaw jestem co pomyślałeś o facetach wymienionych w 3 ostatnich przykładach.
- Dupki?
- Nie szanujący kobiet?
- Chamy?
- "Ja bym tak nie potrafił"?
Panowie, liczą się efekty. Jeżeli są kobiety w Twoim życiu, jest dobrze.
Jak ich nie ma... No cóż...
Teraz jak o tym czytasz, nie widzisz 90% komunikacji, jaką ci faceci mieli z kobietami. W tekście nie widać tej aury, tej energii, skupienia na kobiecie, błysku w oku.
Co kobiety mówiły o tych facetach? - "Słodki drań. Pragnę go." Dla wielu z Was to są dupki, dla kobiet to mężczyźni którzy dają im emocje. Emocje których od reszty facetów nigdy by nie otrzymały.
Wielu z Was nie ma problemu z kobietami. Bo jeżeli nie ma kobiet, to nie ma problemu.
Wielu z was ucieka w serię szkoleń uwodzenia, oszukując samych siebie. Tworzycie sobie iluzję że jeżeli co rusz ktoś was szkoli, to jesteście coraz lepsi, bo wiecie więcej.
Wielu z Was obwinia o brak efektów wszystko w około, tylko nie samego siebie.
Wielu oszukuje się mówiąc - Gdybym coś podziałał, to na pewno miałbym efekty.
Uwodzenie to sprzedaż. Sprzedajesz siebie. Jeżeli pracowałbyś jako handlowiec, to przy takiej samej motywacji jaką masz względem kobiet, umarłbyś z głodu. Nic byś nie zarobił.
Klienci uwielbiają handlowców, którzy są konkretni. Konkretnych ludzi się szanuje. Można ich nie lubić, ale szacunek jest. Kobieta nie musi Cię lubić, żeby się z Tobą przespać.
Nie wierzysz? Przeczytaj e-book "Inner Game Seksu".
Dupkiem często nazywasz kogoś, kto wejdzie Ci w paradę, bo ma większe jaja niż Ty. Nienawidzisz kogoś kto jest bardziej przebojowy, kręcą się wokół niego kobiety, a Ciebie ignorują.
To z czego nie zdajesz sobie sprawy, to że często "dupek" to wykrzywiony w Twoich oczach obraz faceta który wie czego chce, nie przeprasza za to i nie wycofuje się, jeżeli komuś się nie podoba to co robi.
Jak mawiał Kamil, jeden z kursantów BR:
"Nikt za mnie nie umrze, więc nikt nie będzie mi mówił jak żyć."
Na jednej z wyjazdowych imprez, na parkiecie tańczyłem z pewną mężatką, tancerzem dobrym nie jestem, ale miałem wtedy wenę, więc zamiatałem nią parkiet. Powiedziała mi później "Ty to pewnie zawsze masz to czego chcesz, tak?"
Odpowiedziałem jej "Nie kochana, życie jest przewrotne, nie zawsze dostaję to czego chcę. Ale... nikt mi nie zabroni po to sięgać."
Na koniec - kilka szybkich pytań:
- Umiesz być konkretny z kobietami - przekazujesz im wprost czego oczekujesz?
- Wiesz dokładnie, krystalicznie, precyzyjnie, dokładnie, z przekonaniem - jakich kobiet chcesz w życiu?
- Umiesz być szczery do bólu z kobietami oraz sam ze sobą?
- Masz szacunek do siebie - faktycznie coś działasz z kobietami?
Jeżeli odpowiedź na wszystkie pytania brzmi "NIE", ktoś musi Tobie to powiedzieć - Jesteś beznadziejny. Albo zrobisz coś wreszcie z tą sytuacją, albo pozostaniesz beznajdziejny.
Ciekaw jestem ile jeszcze wytrzymasz z beznadziejnym sobą?
Niektórzy z Was sie oburzą, niektórzy obrażą - i bardzo dobrze. Dokładnie o to chodziło. Jeżeli wkurzyła Cię moja opinia - właśnie Ciebie ona dotyczy.
I to jest moment w którym zostawiam Cię z własnymi myślami. Tym razem podpowiedzi "co z tym zrobić" nie będzie. Gdybyś nie był inteligentnym facetem, prawdopodobnie nigdy byś na tą stronę nie zajrzał. Więc - czas wziąć odpowiedzialność za własne życie i wymyślić rozwiązanie dla siebie.
- Tupak










