Yoss - wrażenia z warsztatów indywidualnych

Oto moje wrażenia z indywidualnego szkolenia pod okiem Tupaka.

Z racji, iż był to tylko jeden dzień pewnym już od początku było, że będzie problem z przerobieniem materiału zwykłego szkolenia. Na szczęście miałem, wydaje mi się, w miarę dobre podstawy teoretyczne.

Samo szkolenie zaczęło się jakiś tydzień przed moim przyjazdem do Warszawy. Dostałem kilka pytań, by Tupak mógł zorientować się w poziomie mojej wiedzy, problemach jakie mam i dotychczasowych doświadczeniach. Już samo odpowiadanie na te pytania trochę mi dało, bo żeby na nie odpowiedzieć musiałem mocno zastanowić się nad paroma sprawami.
Właściwe szkolenie zaczęło się w sobotni ranek w knajpce w jednym z centrów handlowych.
Tupak przyszedł z Mateuszem, więc nie dość, że miałem szkolenie indywidualne to jeszcze z dwoma trenerami.

Przy kawie dostałem sporą dawkę teorii. Mimo, iż uważam swoje podstawy teoretyczne za dość dobre to jednak dowiedziałem się wielu nowych rzeczy. A dzięki wcześniejszemu wywiadowi mogliśmy skupić się głównie na moich indywidualnych problemach. Jednakże nie same aspekty teoretyczne uważam za najcenniejsze. Ważniejsze były przemyślenia i doświadczenia przekazane przez Tupaka. O wielu jego spostrzeżeniach i opiniach na temat kobiet raczej nie dowiedziałbym się w inny sposób. I to z nich najwięcej przyszło mi korzyści.
Po dawce teorii przyszła kolej na praktykę. Podczas przechadzki otwierałem HB, prowadziłem rozmowę do ustalonego momentu i odchodziłem by posłuchać krytyki trenerów. W zasadzie były to bardziej rady i opinie, dzięki czemu efekty były widoczne z każdym podejściem. Dodatkowo dobre wsparcie motywowało do super akcji.
Część dzienna zakończyła się podsumowaniem i kolejną dawką teorii.

Wieczorem przyszedł czas na klub.
Po krótkim wstępie teoretycznym przyszedł czas na otwieranie setów. Nie zliczę ile ich otwarłem. Dużo. I każde z otwarć pogłębiało moją wiedzę. Do tego niezapomniany fun z Tupakiem i jego znajomymi. Nadia z Warsaw Lair, która pojawiała się niewiadomo skąd, pomagała przełamywać cockblockera i gdzieś znikała. Tego nie da się opisać słowami. To trzeba przeżyć.

Impreza skończyła się nad ranem, gdy z bagażem nowych doświadczeń, nowej wiedzy opuszczałem klub.
Reasumując mogę śmiało stwierdzić, że dzięki wysiłkowi i zaangażowaniu Tupaka mój dalszy rozwój w stosunkach z kobietami nabrał kolosalnego rozpędu. Jego rady przeniosły mnie do innego wymiaru.

- Yoss