Zazdrość – jak się jej pozbyć?

Temat zazdrości przewijał się wiele razy, ale chyba nikomu nie udało się z nim rozprawić do końca.

Moim zdaniem – zazdrość to produkt uboczny takiego sposobu myślenia, w którym uważasz że za mało jest pewnych rzeczy na świecie i trzeba o nie konkurować lub należy się obawiać ich straty.
Że albo trudno będzie Ci coś zdobyć, albo ktoś inny miał więcej szczęścia, jest bardziej utalentowany, albo że to co masz jest wynikiem niesamowitego farta i boisz się to stracić.

Jeżeli umieszczasz „na zewnątrz” źródło swojego dobrego samopoczucia, nawet szczęścia – skazujesz się na nieustanne porównywanie się do innych i obniżenie samooceny, albo na strach że coś utracisz. Często to owocuje poczuciem niższej wartości pod tytułem „nigdy tego nie osiągnę” albo „to moja wina, że coś straciłem”.

No ale – rozmawiamy o relacjach z kobietami, wiec przełóżmy to na właściwy temat.

Przykład 1.
Kolega ma bardzo atrakcyjna kobietę, o ciekawej osobowości. A w Twoim towarzystwie takich kobiet nie ma niestety. Szanse znikome na poznanie takiej, nie wspominając o czymś więcej.
Co zrobisz?
Będziesz się porównywał z nim, albo z innymi facetami, próbował dorównać im, albo z nimi rywalizować?
Jeżeli tak – skażesz się na ośmieszenie. Bo w wielu przypadkach będziesz próbował być kimś innym. A to niestety jest wyczuwalne bardzo szybko przez ludzi.
Źródłem twojego dobrego samopoczucia czy szczęścia będą standardy wyznaczone przez innych, nie przez Ciebie. Będziesz poszukiwał potwierdzenia w oczach ludzi „czy już dorastam do tego poziomu czy jeszcze nie?” – kolejny punkt do ośmieszania.

Przykład 2.
Teraz Ty masz bardzo atrakcyjną i ciekawą kobietę.
Ale – masz przekonanie że miałeś szczęście, że tak naprawdę nie jesteś jej wart i boisz się że nadejdzie moment kiedy ona też to zauważy. Wtedy albo odejdzie, albo będzie Cię zdradzać, albo będzie wykorzystywać Ciebie i np. Twoje pieniądze wyłącznie. Sądzisz też, że trudno będzie Ci znaleźć podobną i związać się z nią.
Znowu – źródłem Twojego szczęścia jest ta właśnie kobieta. Jak odejdzie albo przestanie się starać – jesteś przegrany, a Twoje szczęście znika bezpowrotnie.

W obydwu przykładach, to nie Ty, tylko ktoś inny ma Twoje jaja w rękach, pociąga za nie i może to być powodem Twojej porażki osobistej.

I nie będę Ciebie oszukiwał, że cały świat jest zły i złe moce uniemożliwiają Ci osiąganie tego co chcesz, tylko w wielu przypadkach jesteś w tym punkcie właśnie, poprzez Twoje wcześniejsze działania, poprzez Twój precyzyjny plan. Niestety.
Oburzysz się czytając te słowa „ale ja niczego nie planowałem przecież”. Może i tak. Ale brak planu też jest planem. Ty masz całościowy wpływ na Twoje życie i nikt inny, o ile na to nie pozwolisz.

A konkretniej, odnośnie Przykładu 1 – jeżeli nie dbałeś dotychczas o Twoją męską atrakcyjność – czy to pod względem osobowości, czy wyglądu, czy najzwyczajniej tego żeby mieć ciekawe życie – nie dziw się że nie przyciągasz do siebie ciekawych ludzi, a w tym ciekawych kobiet.
Mówiąc o skrajnościach – zachowując się i wyglądając jak typowy informatyk, niezmiernie trudno będzie poznać Tobie kobiety o nieprzeciętnej urodzie i z wysokim statusem.

W Przykładzie 2 – w temacie atrakcyjności, dochodzi jeszcze jeden element. Kontakty z innymi kobietami.
Będąc w związku jedną z najgorszych rzeczy które możesz zrobić to odciąć się od kontaktów z gronem Twoich koleżanek (o ile je miałeś), a także przestać poznawać nowe kobiety.
Abstrahując od oczywistego faktu że milo jest przebywać z życzliwymi Ci osobami, tracisz cenne źródło informacji o kobiecym świecie, a także dajesz znać swojej kobiecie że nie ma żadnej konkurencji i w konsekwencji może zacząć sobie poczynać z Tobą zbyt mocno.

W sytuacji konfliktu może zagrozić że odejdzie na przykład. A Ty? Mało tego że nie będziesz miał alternatywy w postaci innych atrakcyjnych kobiet, to nawet nie będziesz miał z kim o tym pogadać!!
Będzie miała Twoje jaja w garści i dajesz jej prawo do pociągania za nie kiedy tylko będzie chciała i mogła. I to też będzie wynik Twojego starannie opracowanego planu…

Czy daje Ci to prawo żeby oburzać się na kobiety i traktować je jako zagrożenie?
Nie.

Kobieta będzie Ciebie testować – czy wciąż jesteś tym mężczyzną którego poznała i czy wciąż jesteś taki jak wydaje jej się że jesteś.

Jeżeli ustąpisz z jakiejś części swojego męskiego pola, to pole zostanie zajęte przez drugą stronę. A jak kobieta zajmie zbyt dużo Twojego męskiego terytorium – będziesz się kwalifikował do odstrzału.
I to też będzie wynik Twojego starannie opracowanego planu…
Pamiętaj, że brak planu też jest planem.

A rzeczywistość?
Spójrz szerzej.

Zastanów się, czy jeżeli ktoś zarabia więcej pieniędzy niż ty ale nie ma chwili dla siebie – jest szczęśliwy? Czy nie spędza całego swojego wolnego czasu harując na swoje luksusy i na przykład za 10 lat obudzi się z poczuciem że zmarnował kawał swojego życia? A może się nigdy nie obudzi?

Czy zamieniłbyś się z kimś kto w pracy awansował o wiele szybciej niż Ty, ale ma na głowie ogromne stresy, albo nie ma nawet czasu żeby zadbać o swoją kobietę?

Czy masz powód żeby zazdrościć np. kumplowi który nawet pomimo tego że urodził się w bogatej rodzinie i może sobie na dużo pozwolić w życiu, to w sytuacji kryzysowej zamienia się w zwykłą cipę, bo dotychczas takie problemy za niego rozwiązywał ktoś inny?

Patrz całościowo i przestań porównywać się do innych, bo może się okazać że inni tylko pozornie mają lepiej.

I w drugą stronę.
Widzisz że na imprezie Twoja atrakcyjna kobieta chętnie przyjmuje próby flirtu od innych facetów. Zaczniesz jej robić wymówki, czy może poderwiesz ślicznotkę przy barze? A jak Twoja kobieta będzie Ci robiła wyrzuty „Bo do mnie podchodzą sami, a Ty celowo ją podrywałeś!” to czy będziesz miał jaja żeby jej powiedzieć „Kochanie, żyjemy na tych samych prawach, tak?” ?

Twoja kobieta nagle przestała mieć dla Ciebie czas, albo zaczęła się umawiać z innymi facetami „na kawę”. I wiesz że nie popełniłeś żadnych kardynalnych błędów które mogłyby ją do tego doprowadzić. Co zrobisz – zaczniesz robić awantury jak tylko wróci, będąc kłębkiem nerwów od czekania, mając paznokcie ze stresu obgryzione po łokcie? Czy może zadzwonisz żeby się umówić na kawę do koleżanki która od zawsze Ci się podobała, ale z którą nic Cię dotychczas nie łączyło, bo przecież byłeś fair wobec Twojej kobiety?

Podsumowując
Dbaj o to, żebyś własne jaja miał w swoich rękach, rozwijał się w kierunku celów które sam sobie wyznaczysz, które będą Twoim źródłem samorealizacji i szczęścia.
Bez porównywania się z kimkolwiek innym. Zadając sobie pytanie prędzej – „Czy to co robię sprawia że ja sam czuję się spełniony?”.

Zacznij wierzyć, że wcale nie ma tak mało na świecie ciekawych i atrakcyjnych kobiet, z którymi można przeżyć wspaniałe chwile. Rozwiń swoje grono znajomych, poznawaj więcej kobiet, zmień środowisko jeżeli to będzie konieczne.
A jak mi wciąż nie wierzysz – to sprawdź statystyki – w naszym społeczeństwie jest więcej kobiet niż mężczyzn. Więc nawet idąc ulicą na ślepo wymacałbyś więcej kobiet ;)

Tupak

Kontakt | Polityka prywatności | Regulamin | Mapa strony | FAQ


Twoja prywatność jest dla nas najwyższym priorytetem.


Ważne! Wiedza popularyzowana przez serwis i materiały Balls Revolution służy zwiększaniu męskiej atrakcyjności, polepszaniu relacji z kobietami, pracy nad samooceną i likwidacją blokad, które dotychczas powstrzymywały przed osiąganiem sukcesów na gruncie damsko-męskim.

Wiedza ta nie obejmuje manipulacji kobietami, jednostronnego wpływania na drugiego człowieka, socjotechnik oraz innych nieetycznych zachowań, które mogą być przyczyną konfliktów lub problemów z prawem. Materiały zawarte w serwisie służą pomocą w rozwoju osobistym i nie są substytutem terapii.

Prawa autorskie zastrzeżone © Balls Revolution 2007-2013